Najnowsze Posty

      Zadbane auto to czyste auto. Stan oraz wygląd samochodu wiele mówi o jego właścicielu -" jak cię widzą tak cię piszą" . Każdy nowy samochód wygląda rewelacyjnie, już przy pierwszym kontakcie jesteśmy zauroczeni jego blaskiem oraz głębią koloru. Niestety każda gwiazda z czasem blednie i to jak długo nasz lakier będzie wyglądał perfekcyjnie zależy już tylko od nas samych.



     Współczesne samochody posiadają w większości bardzo delikatne miękkie lakiery.
Brak odpowiedniej pielęgnacji przyczyni się do szybkiego powstania zmatowień oraz ogromnej ilości rys. Wieloletnie doświadczenie pozwoliło mi opracować, prosty i skuteczny schemat bezpiecznego mycia, które pozwoli nam na utrzymanie naszego pojazdu w doskonałej kondycji wizualnej.
Dla jednych będzie to głupota i strata czasu, dla innych przyjemność pracy przy własnym aucie oraz satysfakcja z jego dobrego wyglądu.

Poniżej chciałbym wam przedstawić  jak w 6 prostych krokach bezpiecznie umyć nasz samochód.

Zaczynamy:

Krok pierwszy - Dokładne spłukanie karoserii naszego pojazdu.

Na tym etapie, przy użyciu myjki wysokociśnieniowej, spłukujemy cały lotny brud z lakieru jak i nadkoli oraz felg. Celem jest usuniecie jak największej ilości brudu w sposób bezdotykowy.

Krok drugi - Czyszczenie kół.

Do rozpuszczenia osadu z felg możemy użyć jednego z kilku dedykowanych preparatów, a jest ich naprawdę wiele. Zasadniczo możemy je podzielić na produkty do bieżącego czyszczenia pyłu z klocków hamulcowych , np: ValetPro Bilberry, oraz do dogłębnego doczyszczenia ciężkich zabrudzeń, np. ValetPro Dragons Breath.  Opony? Tu najlepiej sprawdzi się dedykowany "Tire Cleaner" lub zwykły APC .

Czym czyścic felgi? Od siebie polecę użycie miękkiej rękawicy z mikrofibry.
Natomiast do trudno dostępnych miejsc można użyć specjalnego pędzla lub dedykowanej szczotki (np.EZ Detail Daytona ). Nikogo nie namawiam do użycia droższych produktów, ale uwierzcie mi że ich użycie to sama przyjemność. Są skuteczne, trwałe oraz bezpieczne. Czasem warto dopłacić (lakierowanie felg jest dużo droższe...)

Efekt przed, w trakcie i po czyszczeniu kół.

Odradzam stosowania tanich marketowych produktów. Ich skuteczność pozostawia wiele do życzenia, czasem mogą wyrządzić więcej szkód niż pożytku. Pamiętajmy aby przestrzegać wyznaczonego przez producenta czasu, podczas którego nasz środek wchodzi w reakcje z brudem. Zbyt krótki czas działania możne nie przynieść pożądanych efektów, a zbyt długi możne uszkodzić powłokę lakiernicza na feldze. Po dokładnym spłukaniu, możemy przystąpić do kolejnego kroku.

Krok trzeci - Mycie wstępne, czyli aktywna piana.

Nasz lakier został wcześniej dogłębnie spłukany, teraz pora na rozpuszczenie zalegającego brudu, którego sama woda  nie usunęła. Wybór pianownic  i aktywnych pian jest naprawdę duży, każdy znajdzie odpowiedni dla siebie produkt.

Aktywna piana rozpuszcza zalegający brud.
Po nałożeniu piany, nasz samochód czeka na spłukanie, zazwyczaj trwa to 5-10 min. Piana rozpuszcza zalegające osady. Zauważcie, że cały czas staram się przedstawić sposób, aby jak w najmniejszym stopniu ograniczyć nasz fizyczny kontakt z lakierem. Im mniej go dotykamy tym lepiej, minimalizujemy powstawanie rys itp...

Krok czwarty - Mycie zasadnicze

Po spłukaniu resztek piany, możemy przystąpić do mycia zasadniczego. Najlepiej sprawdza się tu technika mycia przy użyciu dwóch wiader z separatorami zanieczyszczeń (wkładki Grit Guard)..

Profesjonalne wiadra z systemem Grit Guard.

Zadaniem separatorów umieszczonych na spodzie wiader, jest oddzielenie i unieruchomienie na dnie wszelkich zanieczyszczeń (np. pył, piasek). W ten sposób Grit Guard utrzymuje rękawicę do mycia w czystości i zapobiega przenoszeniu przez nią zabrudzeń z wiadra  na lakier, co w znacznym stopniu ogranicza powstanie rys.

W praktyce, do pierwszego wiadra nalewamy czystą wodę,  w której będziemy płukać brudną myjkę. W drugim wiadrze przygotujemy wodę z szamponem, która posłuży nam do mycia poszczególnych elementów. Rękawicę płuczemy po umyciu każdego elementu. Przy mocno zabrudzonym aucie zalecam częstszą wymianę wody.

Bardzo ważne jest użycie szamponu posiadającego neutralne PH,  delikatne kosmetyki nie niszczą wcześniej nałożonego wosku oraz powłok ochronnych. Myjemy zaczynając od dachu, kończymy na progach - prosta i logiczna zasada. Do mycia najlepiej sprawdza się duża, delikatna rękawica z mikrofibry lub naturalnego owczego włosia (np. Dodo Wookie lub Meguiar's Microfiber Wash Mitt)

Krok piąty - Osuszanie.

W detailingu nic nie jest proste, tu również mamy wiele opcji. Do osuszenia możemy użyć, chłonnych ręczników waflowych, miękkich rzeczników z mikrofibry lub użyć kompresora. Wszystkie metody są dobre, najlepsza jest ostatnia opcja.
Używając kompresora, możemy bardzo dokładnie, bezdotykowo, osuszyć cały samochód. Jednak jest to opcja najdroższa, dlatego używając zwykłego Fluffiego również osiągniemy bardzo dobry efekt.

Bezpieczne osuszanie lakieru.
  
Krok szósty - Quick detailer.

Preparat ten pomaga mi usunąć lekkie zacieki, powstałe od twardej wody. Dodatkowo quick detailer, nadaje głębi naszemu lakierowi oraz wypełnia nałożone wcześniej powłoki ochronne, przez co są żywotniejsze. Pamiętajmy aby aplikować go w cieniu. Pomoże to nam dobrze zebrać jego nadmiar, nie pozostawiając smug. Dodatkową opcją jest nałożenie dresingu na opony oraz elementy winylowe. Dopieszczone szczegóły  cieszą najbardziej.


Opisane sześć kroków jest podstawowym schematem, który można jak najbardziej wzbogacić o kolejne kroki :) Dużo zależy od stopnia zabrudzenia pojazdu oraz naszej własnej inwencji. Mamy naprawdę ogromne pole do popisu.
Pamiętajcie, samochód nie musi być nowy aby wyglądał dobrze, wystarczy odpowiednie podejście oraz pielęgnacja.




 Pierwszy mój kontakt z ww, woskiem nastąpił w Lutym 2015. Firma nie była zbyt popularna na naszym lokalnym rynku. Długo szukałem czegoś budżetowego o dość dobrej trwałości, wygląd i łatwość aplikacji nie miała dla mnie większego znaczenia. Po przetestowaniu Finish Kare 1000p Hi-temp oraz Collinite #476, chciałem czegoś innego, trwalszego.

Zasugerowany bardzo pozytywnymi opiniami od użytkowników z forum DetailingWorld, postanowiłem na własne ryzyko kupić  i przetestować Fusso.

SOFT99 Fusso Coat 12 Months Wax -  to wosk, który tworzy bardzo trwałą powłokę ochronną, o wytrzymałości nawet do 12 miesięcy!
SOFT99 Fusso Coat 12 Months Wax - opakowanie


Pierwsze wrażenia? Duża pucha, 200g, seledynowy kolor, chemiczny zapach i mały bonus, aplikator gąbkowy, który bardziej nadawał się do nakładania dresingu na opony niż wosku na lakier.

Aplikacja przebiegła bez większych problemów,  lakier został wcześniej odpowiednio przygotowany. Powierzchnia została poddana dekontaminacji, po osuszeniu użyłem cleanera Poorboy’s Proffesional Polish. Wosk nakładany był w garażu przy temp. ok.18"c. Po 5min, każdy element był docierany miękkim ręcznikiem (zawsze przed dotarciem lepiej zrobić test palca).

Wygląd? Super, wosk bardzo przyciemnia lakier, wybrałem do swojego samochodu wersję "Dark colour". Ciekawostką może być fakt, że wosk minimalnie kamufluje nam małe ryski i swirle powstałe przy codziennym użytkowaniu. Myślę, ze jest to duży plus. Czarny kolor na moim aucie nabrał głębi, naprawdę dobry weet look.  Co prawda efekt był lekko plastikowy, ale jest to normalne  przy syntetycznych woskach.

Po dwóch miesiącach zimy, wosk trzymał sie nadal rewelacyjnie. Nie zauważyłem żadnych oznak osłabienia powłoki.

W połowie Kwietnia, lakier w moim aucie przeszedł delikatna korektę. Powierzchnia została znów odpowiednio przygotowana, lecz zamiast wcześniejszego cleanera, maksymalnie odtłuściłem powierzchnię. Użyłem do tego IPY oraz rewelacyjnego Gyeona Prep. Wosk został nałożony w dwóch warstwach, z przerwami między nakładaniem 12h.

Efekt po nałożeniu, jak wcześniej, super.

W porze jesiennej, wielu z nas zastanawia się jaki wosk nałożyć aby dzielnie nam zabezpieczył lakier w okresie zimy. Myślę że Fusso jest idealnym kandydatem, mój wosk po 6mies. i ponad 10tys km nadal  trzyma  się dobrze. Zdaje sobie sprawę, że wosk miał lekki żywot. Lato, temperatury bliskie 30"c i praktycznie zerowe opady nie dały mu w kość. Lakier był myty kilka razy na myjni bezdotykowej sama wodą demineralizowaną oraz kilka razy samochód został porządnie domyty (dwa wiadra, szampon o neutralnym ph + Detailer BSD).

Jestem zdania, że wosk utrzyma sie spokojnie od 4-6mies. przy pogodzie jesienno-zimowej. Użycie odpowiedniego szamponu z neutralnym PH, oraz okresowe użycie detailera utrwali jego powłokę.

Na przedstawionych zdjęciach widać, że po 6 miesiącach intensywnej jazdy dalej nieźle trzyma się na lakierze.

SOFT99 Fusso Coat 12 Months Wax - Dach po deszczu

SOFT99 Fusso Coat 12 Months Wax - kropelkowanie

Podsumowanie

 Wosk firmy Soft99 bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Producent deklaruje, że model Fusso coat jest najtrwalszym woskiem w jego ofercie. Jego aplikacja oraz trwałość przypadły mi do gustu. Moim zdaniem jest to najlepszy wosk w swoim przedziale cenowym (do 100zł).




Wybranie odpowiedniego produktu nigdy nie jest proste.
 

Czynnikiem decydującym przy wyborze nie zawsze jest wygląd lub cena, ale również łatwość aplikacji, trwałość  czy też zapach.
 

Zanim doradzę jakiego preparatu użyć, staram się dany produkt dobrze przetestować. 
Testy trwają tygodniami, a że produktów mnogość to i cała procedura wydłuża się do miesięcy lub nawet lat. 

Chciałbym w ten sposób zapoczątkować zestaw porad, który ułatwi każdemu życie podczas pielęgnacji  swoich kochanych czterech kółek.






Witam, mam na imię Piotr

Niektórzy czytelnicy mogą mnie znać z lokalnego podwórka,  inni z Facebooka, a jeszcze inni dopiero mnie poznają....
 
Blog Garagespa.pl powstał z mojej pasji do samochodów. Samochody towarzyszą mi przez całe życie, obcowanie z nimi sprawia mi ogromna radość. Po latach ciężkiej pracy przy wielu projektach, chciałbym podzielić się z innymi nabytym doświadczeniem. Chciałbym pokazać, że można zrobić coś lepiej i dokładniej niż dotychczas.

Na blogu GarageSpa.pl będę publikował  teksty własne z działu zaawansowanej kosmetyki samochodowej - tzw. auto detailingu, oraz niezależne recenzje sprzętu, opisy nowych i starych produktów, a także przemyślenia własne.


Zapraszam do lektury.